Ciśn.: 1023 hPa
Wiatr: 16 km/h 
~MC: Mi nowość jak już od 4 miesięcy oglądam w standarcie MPEG-4, teraz dochodzą noe kanały
~Teżemeryt: Grajewiaku masz rację ale obecnie tzw główni działcze OSP szczuczyn naczele z ich prezesem są tam tylko i wyłącznie dla kasy i ich ...
~Grajewiak: 'darmozjad strażak' i inni ochotnicy. Nie jestem strażakiem ale obiektywnym obserwatorem. Cyba wszyscy postradaliście umysły! Co oznacza skrót ...
~Obserwator: Gratulacje dziewczęta z Niedźwiadnej. Jesteście rewelacyjne, pozdrawaim i życzę sukcesów na etapie ogólnopolskim. :))))
~Wasosz: Po zdjeciach mozna wnioskowac, ze wiekszosc mieszkancow Szczuczyna, to Strazaki.Ryzy Donek z bulem Bronkiem moga byc zadowoleni ze armia ochotnikow ...

"Propagują pornografię, pedofilię i gwałt, gloryfikują narkotyki i nadużywanie wulgaryzmów" – dwa filmy animowane zostały ostro skrytykowane przez Telewizyjną Radę Rodziców w USA. Najnowszy raport organizacji pokazuje, że zaciera się różnica pomiędzy treściami kreskówek dla najmłodszych, a tymi dla dorosłych.
Parents Television Council (Telewizyjna Rada Rodziców) w USA bije na alarm: z najnowszych badań wynika, że coraz więcej kreskówek, które powstają w Hollywood, zawiera sceny tylko dla dorosłych.
Tylko po trzytygodniowym monitorowaniu filmików w telewizji Rada naliczyła 208 przypadków zażywania narkotyków, 565 używania wulgaryzmów i 680 przypadków z tematyką seksualną. Okazało się, że co 2 minuty i 19 sekund padają treści nieobyczajne.
PTC po tych wynikach postanowiła stworzyć trzyminutową kompilację, by zilustrować problem. Widać w niej sceny z "American Dad", gdzie bohater chwali się, że jest pedofilem, bo molestuje dziecko. W kreskówkach "Family Guy" i "King of the Hill" jest dużo nagości, a seks oralny występuje w "The Venture Brothers".
W większości historii, które są kierowane do 12-latków, padają wulgaryzmy ze słowem "f...k" na czele, pokazywane są sceny z braniem kokainy, gwałtem i prostytucją. Dotyczy to zwłaszcza trzech bajek - "Family Guy" i "American Dad" oraz "Phineas and Ferb". To im dostało się najbardziej.
Telewizyjna Rada Rodziców krytykuje także same stacje oraz kablówki, które emitują kreskówki. Większość z nich pokazuje je w najlepszym czasie antenowym i nie zaznacza żadnym symbolem ostrzegawczym.
- Dzieci instynktownie zwracają uwagę na animowane programy i zwykle zakładają, że kreskówki przeznaczone są dla młodych widzów - powiedział "The Hollywood Reporter" Tim Winter, prezes PTC. I dodał: - Dlatego rodzice powinni mieć możliwość podejmowania decyzji po uprzedniej informacji czy dana kreskówka jest dla maluchów, czy dla starszych. Powinni też mieć szansę zerwania umowy z kablówką, jeśli ta nie respektuje zasad.
tvn24.pl
Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu i w żaden sposób nie odzwierciedlają poglądów prezentowanych przez właścicieli i administratorów serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.