Ciśn.: 1013 hPa
Wiatr: 7 km/h 
~Teżemeryt: Grajewiaku masz rację ale obecnie tzw główni działcze OSP szczuczyn naczele z ich prezesem są tam tylko i wyłącznie dla kasy i ich ...
~Grajewiak: 'darmozjad strażak' i inni ochotnicy. Nie jestem strażakiem ale obiektywnym obserwatorem. Cyba wszyscy postradaliście umysły! Co oznacza skrót ...
~Obserwator: Gratulacje dziewczęta z Niedźwiadnej. Jesteście rewelacyjne, pozdrawaim i życzę sukcesów na etapie ogólnopolskim. :))))
~Wasosz: Po zdjeciach mozna wnioskowac, ze wiekszosc mieszkancow Szczuczyna, to Strazaki.Ryzy Donek z bulem Bronkiem moga byc zadowoleni ze armia ochotnikow ...
~None: Witam Pana Szczuczyniaka!

Straż miejska karała kierowców za czyny, które nie były wykroczeniem - ustaliła Najwyższa Izba Kontroli. Właściciele samochodów nie powinni płacić ani grosza.
Najwyższa Izba Kontroli zbadała, w jaki sposób straż miejska nakłada mandaty na kierowców, których przyłapano fotoradarem na przekroczeniu prędkości. Chodzi o kary wypisane w latach 2009-2010. Izba sprawdziła 11 urzędów.
Co prawda kontrole drogowe przeprowadzano przy użyciu sprawnych urządzeń, a dane osobowe kierowców były dobrze chronione. Raport ujawnia jednak wiele błędów, przypadki działania poza prawem i dbania o zwiększanie zysków gminy, zamiast o prawa właścicieli samochodów.
– Strażnicy nielegalnie nakładali grzywny na kierowców za niewskazanie – na swoje żądanie – osoby, której powierzono auto do kierowania w okresie, w którym popełniono wykroczenie drogowe zarejestrowane przez fotoradar – czytamy w raporcie.
Kontrolerzy podkreślają, że mundurowi tej formacji nie mieli prawa żądać od kierowców wspomnianej informacji aż do końca 2010 roku. – A tylko niewskazanie prowadzącego samochód na prośbę uprawnionego organu stanowiłoby wykroczenie – zaznaczono w wynikach raportu.
Ponadto wyszło na jaw, że po bezprawnym wypisaniu mandatu strażnicy nie dążyli już do ustalenia prawdziwego sprawcy. – Skala tego zjawiska była olbrzymia - stwierdzili kontrolerzy Izby. - W latach 2009-2010 straże gminne i miejskie w całym kraju nałożyły w ten sposób około miliona mandatów - czytamy na stronie NIK. Wysokość średniej grzywny to 300 zł, co daje łączną kwotę około 300 mln zł, zapłaconych przez kierowców bez podstawy prawnej.
Kazali płacić grzywnę, która się przeterminowała
Przypominamy, że dopiero od 1 stycznia tego roku mundurowi mają 180 dni na wysłanie kierowcy mandatu z fotoradaru. Do końca 2010 roku okres ten był o sześć razy krótszy.
Raport NIK ujawnił natomiast, że strażnicy nakładali mandaty nawet po upływie 30 dni od ujawnienia wykroczenia. Było to niezgodne z obowiązującym wówczas prawem. – Takie praktyki stwierdzono w ponad 60 proc. skontrolowanych urzędów. Przykładowo w Gminie Kobylnica w ten sposób ukarano 386 kierowców spośród 867 analizowanych przypadków – zaznacza Izba.
Według kontrolerów przyczyna nielegalnego nakładania grzywien nie leżała w tym, że strażnicy nie znali przepisów. Chodziło im przede wszystkim o jak największe wpływy zwiększające dochody gminy.
Czytaj dalej...
Dariusz Madejski, e-prawnik.pl
Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu i w żaden sposób nie odzwierciedlają poglądów prezentowanych przez właścicieli i administratorów serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.