Ciśn.: 1013 hPa
Wiatr: 7 km/h 
~Grajewiak: 'darmozjad strażak' i inni ochotnicy. Nie jestem strażakiem ale obiektywnym obserwatorem. Cyba wszyscy postradaliście umysły! Co oznacza skrót ...
~Obserwator: Gratulacje dziewczęta z Niedźwiadnej. Jesteście rewelacyjne, pozdrawaim i życzę sukcesów na etapie ogólnopolskim. :))))
~Wasosz: Po zdjeciach mozna wnioskowac, ze wiekszosc mieszkancow Szczuczyna, to Strazaki.Ryzy Donek z bulem Bronkiem moga byc zadowoleni ze armia ochotnikow ...
~None: Witam Pana Szczuczyniaka!
~nie z grajewa: oj Heniek , Heniek ty myślisz czysto jak z grajewa

Rodzina G., którą ponad trzy lata temu wójt Radziłowa Robert Ziemkiewicz umieścił w budynku gminnym w Łojach Awissa, powinna wrócić do swojego domu w Radziłowie, uważa Komisja Rewizyjna Rady Gminy Radziłów. Komisja zajęła takie stanowisko po rozpatrzeniu skargi Bożeny G. na wójta.
Bożena G. i jej siedmioro dzieci (w tym dwie dorosłe córki) trzy lata temu w obronie przed nadużywajacym alkoholu, znęcającym się nad rodziną mężem i ojcem, zostali przez gminę umieszczeni w ośrodku interwencji kryzysowej pod Ełkiem, potem w Kolnie. Po trzech miesiącach wójt załatwił im mieszkanie w byłej szkole w Łojach Awissa. W ubiegłym roku Krzysztof G. popełnił samobójstwo, wieszając się w swoim mieszkaniu w Radziłowie. Jego zwłoki znalazła po tygodniu jedna z córek. Według wójta, nie ma już powodu, by żona z dziećmi musieli przebywać poza domem. Bożena G. jednak mieszkania w Łojach opuścić nie ma zamiaru.
"Nie wyobrażam sobie, żebyśmy wrócili tam, gdzie wszystko przypomina nam poprzednie życie. Gdzie mieliśmy piekło na ziemi", mówi Bożena G. Ma pretensję do urzędników gminnych i radnych, że w ogóle przychodzi im takie rozwiązanie do głowy. Uważa, że należy im się szczególne wsparcie, by mogli przezwyciężyć psychiczne urazy i odzyskać spokój. Od ponad roku pisze skargi na wójta, że nie remontuje budynku i mieszkania. Dach nad mieszkaniem przecieka. W tym czasie przestała płacić czynsz i rachunki za prąd (płaci je za nią gmina). Jest zadłużona na prawie 5 000 zł. "Jak zaczną remont, zacznę płacić", mówi. Urząd Gminy właśnie rozpoczyna remont. "Nie wierzę w obietnice pani G. Mam natomiast uzasadnione obawy, że dalej będzie wymuszać życie na koszt gminy. Na to nie ma zgody samorządu. Aby ich tam umieścić, naraziłem się mieszkańcom, którzy byli przeciwni. Uważałem, że każdemu trzeba dać szansę na normalne życie. Jeśli ktoś nie potrafi z niej skorzystać, to trudno", mówi wójt.
Mieszkanie rodziny G. w Radziłowie stoi puste od ponad roku. Cała rodzina jest w nim na stałe zameldowana. Jest zrujnowane i mniejsze, niż mieszkanie w szkole w Łojach. Z siedmiorga dzieci Bożeny G. najstarsza córka jest mężatką i mieszka u męża. Druga, w wolnym stanie, ma półtoraroczne dziecko, które wychowuje Bożena G. (dziewczyna pracuje za granicą). Dwie kolejne również wyjechały za pracą. Jedna wróciła w zaawansowanej ciąży. U mamy czeka na rozwiązanie. "Nic nikomu do mojej ciąży. Jestem dorosła. Chciałam urodzić dziecko i urodzę je. Mama mi pomoże. Potem sama będę je wychowywać", mówi. Troje najmłodszych dzieci Bożeny G. chodzi jeszcze do szkoły w Radziłowie.
Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu i w żaden sposób nie odzwierciedlają poglądów prezentowanych przez właścicieli i administratorów serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.
Nie zostały wpisane jeszcze żadne komentarze...