Ciśn.: 1012 hPa
Wiatr: 11 km/h 
~Szczuczyniak: Witam Pana Andrzeja;)
~MAK.: Dla niezorientowanych przytaczam obraz PO REFERENDUM - III etap: „Precz z III RP!Niech żyje Rzeczpospolita WolnychPolaków!”„Wy możecie ...
~mieszkaniec miasta: czy chwilą jest co najmniej 7 godzin brak ciepłej ...
~PLK: "koliber metryczny" - dla ciebie może 'trudna jezyk', również do zrozumienia... Tytuł jak najbardziej jest formą poprawną. To, że ktoś ...
~Henry II: Komentarz Igora, to przykład prowincjonalnego szczekacza, któremu nie podoba się anonimowość, który również pozostaje anonimowym. Ma ...

Kto nie był w dzieciństwie westernowym kowbojem lub Indianinem? W wieku przeszło czterdziestu lat serialowym bohaterem Ferdkiem Kiepskim zachłysnął się mieszkaniec wsi w Gminie Grajewo. No i wzorem bohatera, który zamykał babkę w szafie nasz niedoszły bohater zaczął zamykać matkę w mieszkaniu. A coby nie miała za lekko i wiedziała kto w domu rządzi to najpierw wodę zakręcił w spłuczce od sedesu. Po tym jak dzielnicowy odkrył jak się zawór odkręca, nasz bohater przewód od spłuczki odkręcił i schował. W czasie policyjnej interwencji przewód się odnalazł. Aby urozmaicić trochę nudne życie zaczął po nocach kijem walić po blaszanych parapetach. Aby zabawniej było zaczął matce świecić latarką po oczach i ją wyzywać. Matka starsza kobieta, na żartach się nie poznała. Poprosiła o pomoc Policję. Stróżom prawa po wielokrotnych wizytach, żarty się nie podobały. Poprosili o pomoc w ich wyjaśnieniu Prokuratora w Grajewie. Prokurator (łac. wychowawca) polecił żartami się nie przejmować, bo to takie śmieszne i delikatne i nikomu nie szkodzi. I tak matka trafiła na szesnaście dni do szpitala. Nie znała się na żartach. To sama sobie zaszkodziła. W szpitalu stwierdzono nadciśnienie tętnicze, miażdżycę, cukrzycę i grożący udar mózgu. Kiedy matka wróciła ze szpitala, poszła do łazienki i tutaj nasz bohater chyba w żartach przedobrzył bo wszedł do łazienki, podszedł do niej i tłuc zaczął matkę po głowie pięściami, a gdy ta nieprzytomna osunęła się na posadzkę, zgasił światło i w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku poszedł spać. Po odzyskaniu przytomności matka dowlokła się do łóżka, a następnego dnia z objawami wstrząśnienia mózgu i urazem głowy karetką przewieziona została do szpitala w Grajewie.
Policja poruszona bandyckim procederem (trwa on już kilka lat) obiecała dołożyć wszelkich starań aby wreszcie skończyła się gehenna 72 letniej schorowanej kobiety.
W cieniu pozostaje Prokuratura Rejonowa w Grajewie, której bezczynność doprowadziła do utraty zdrowia pokrzywdzonej. Na razie prowadzone jest w Prokuraturze dochodzenie o znęcanie psychiczne nad matką, teraz dojdzie znęcanie fizyczne. Jednak i tak rozważyć należy czy nie nastąpiło przestępstwo urzędnicze w postaci niedopełnienia obowiązków służbowych przez prokuratora. Odpowiedzi na to pytanie powinna udzielić Prokuratura Apelacyjna w Białymstoku.
Czytelnik Grajewo24.pl
Po otrzymaniu w/w listu zwróciliśmy się do prokuratury w Grajewie. Jak powiedział redakcji Grajewo24.pl Tadeusz Januszek - szef Prokuratury Rejonowej w Grajewie, z braku dowodów umorzone zostały dwie sprawy, za znęcanie się psychiczne. Trzecia zaś jest jeszcze w toku. Opisywane fizyczne znęcanie się mieszkańca wsi w Gminie Grajewo nad starszą kobietą bada grajewska policja.
Sprawę będziemy monitorować