Ciśn.: 1012 hPa
Wiatr: 11 km/h 
~Szczuczyniak: Witam Pana Andrzeja;)
~MAK.: Dla niezorientowanych przytaczam obraz PO REFERENDUM - III etap: „Precz z III RP!Niech żyje Rzeczpospolita WolnychPolaków!”„Wy możecie ...
~mieszkaniec miasta: czy chwilą jest co najmniej 7 godzin brak ciepłej ...
~PLK: "koliber metryczny" - dla ciebie może 'trudna jezyk', również do zrozumienia... Tytuł jak najbardziej jest formą poprawną. To, że ktoś ...
~Henry II: Komentarz Igora, to przykład prowincjonalnego szczekacza, któremu nie podoba się anonimowość, który również pozostaje anonimowym. Ma ...

We wsi Sokoły (gm. Szczuczyn) na ostrym zakręcie drogi gminnej jeden z mieszkańców położył wielki kamień, aby wyznaczyć granicę swojej posesji. Dodatkowo usypał wokół kamienia pryzmę piasku. W ten sposób uniemożliwia jadącym drogą poruszanie się jej częścią, którą uznaje za swoją własność. Kamień leży od roku, pryzma pojawiła się w ubiegłym tygodniu. Kierowcy nie znający sytuacji, mogą się rozbić!
Między sąsiadami trwają kłótnie. Roszcząca pretensje do części drogi rodzina Kalinowskich twierdzi, że ich własność nie budzi wątpliwości. Według najnowszych pomiarów geodezyjnych, to sąsiad Dobrzycki worał się w pas drogowy na metr i droga przesunęła się metr na teren Kalinowskich, aż pod ścianę stodoły. Dobrzycki nie zgadza się z pomiarami. Twierdzi, że od scalenia w 1923 roku granica jego ziemi z drogą nie zmieniła się. Właścicielka jednego z sąsiednich gospodarstw Marianna Rogalska uważa, że każdy kolejny geodeta, a pomiary wykonywało już pięciu, coraz więcej drogi przyznaje Kalinowskim. Efekt jest taki, że Rogalscy i inni sąsiedzi coraz trudniej "przeciskają się" na zwężonym zakręcie ciągnikami z maszynami rolniczymi. Z trudem "przeciska się" też cysterna z mleczarni, przyjeżdżająca po odbiór mleka.
"Ponieważ nie ma zgody na wytyczone przez geodetów granice drogi, Urząd Miejski skierował sprawę do sądu i to sąd ustali granice. Gdy decyzja się uprawomocni, gmina zleci projektantowi zaprojektowanie na tym odcinku drogi od nowa. Jeśli będzie trzeba, wykupimy grunt pod poszerzenie pasa drogowego", informuje Kazimierz Galiński z Urzędu Miejskiego w Szczuczynie.
Sprawa właśnie trafiła do sądu. Jeśli strony będa się odwoływać, może potrwać ponad rok. Rozsądek nakazuje, by do tego czasu Kalinowscy zabrali z zakrętu kamień i nie utrudniali życia sąsiadom, pozwalając im jeździć po staremu. Rodzina Kalinowskich jednak o takim geście słyszeć nie chce. Narasta konflikt, w który wciąganych jest coraz więcej mieszkańców wsi. Kłótnia nic nie da, a może skończyć się nieszczęściem. Nie lepiej cierpliwie poczekać na uprawomocnienie się sądowej decyzji? W imię dobrego sąsiedztwa ludzie jeździli po "zakręcie Kalinowskich" ponad 80 lat, mogliby pojeździć jeszcze rok. Tym bardziej, że dla Kalinowskich przyłączenie do swojej posesji tych kilku metrów kwadratowych drogi nie jest spowodowane żadną praktyczną koniecznością.
kontakty-tygodnik.com.pl
Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu i w żaden sposób nie odzwierciedlają poglądów prezentowanych przez właścicieli i administratorów serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.