Ciśn.: 1012 hPa
Wiatr: 11 km/h 
~MAK.: Dla niezorientowanych przytaczam obraz PO REFERENDUM - III etap: „Precz z III RP!Niech żyje Rzeczpospolita WolnychPolaków!”„Wy możecie ...
~mieszkaniec miasta: czy chwilą jest co najmniej 7 godzin brak ciepłej ...
~PLK: "koliber metryczny" - dla ciebie może 'trudna jezyk', również do zrozumienia... Tytuł jak najbardziej jest formą poprawną. To, że ktoś ...
~Henry II: Komentarz Igora, to przykład prowincjonalnego szczekacza, któremu nie podoba się anonimowość, który również pozostaje anonimowym. Ma ...
~SYMPATYK: Pan AKS pisze prawde jestem za prawda DZIEKOJE

Zwolennicy i przeciwnicy dokarmiania ptaków tej zimy są wyjątkowo zgodni - pomagajmy ptakom, bo bez tej pomocy wiele z nich zginie.
Najbardziej zagrożone są te ptaki, które nie odleciały z różnych powodów ze swoim stadem. Ale i nasze miejskie ptaki, takie jak sikorki czy wróble, w takie mrozy potrzebują pomocy. Najbardziej uniwersalnym jedzeniem są pestki słonecznika. Możemy też sypać ziarno czy kaszę. Ptaki możemy też karmić zmarzniętymi owocami jemioły, dzikich jabłoni, gruszy i śliw, jarzębiny, bzu, tarniny, róży.
Sikorkom wywieszajmy słoninę. Nie może być ona jednak solona - podkreślają ornitolodzy. Przypominają też o dokarmianiu kaczek. Uczulają jednak, by chleb czy bułki nie były spleśniałe, a ziemniaki przyprawione.
Pamiętajmy też o sójkach i srokach, które choć mieszkają w lasach, zimą zaglądają do karmników i więcej ich możemy spotkać w miastach.
Najważniejsza przy dokarmianiu jest jednak konsekwencja. Pomagać powinniśmy do końca zimy i w stałych miejscach, inaczej może to skończyć się dla ptaków tragicznie.
radio.bialystok.pl
Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu i w żaden sposób nie odzwierciedlają poglądów prezentowanych przez właścicieli i administratorów serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.